Świąteczne polecajki czytelnicze od Nadii Sadłoń z kl. 3f

Okres świąt to idealny czas, by zwolnić, zanurzyć się w ciepłym kocu i dać się porwać dobrej literaturze. Jeśli szukasz lektur, które pozwolą oderwać się od codzienności i przenieść do niezwykłych światów, te trzy propozycje sprawdzą się doskonale – niezależnie od tego, czy masz ochotę na mrok, przygodę czy klasykę sprzed tysiącleci.

„Carmilla” – Sheridan Le Fanu
Obok „Draculi” Brama Stokera jest to jedna z najważniejszych i najwcześniejszych gotyckich opowieści o wampirach, która na stałe ukształtowała ten motyw w literaturze. „Carmilla” to nastrojowa, pełna tajemnicy historia relacji dwóch młodych kobiet, z których jedna skrywa mroczny sekret – jest wampirem. Le Fanu mistrzowsko buduje atmosferę niepokoju i niedopowiedzeń, poruszając przy tym tematy zakazanej bliskości, lęku i fascynacji nieznanym. To krótka, ale intensywna lektura, idealna na zimowe wieczory przy świecach.

Seria „Percy Jackson i bogowie olimpijscy” – Rick Riordan
Pięciotomowa seria opowiada o Percym Jacksonie, zwyczajnym nastolatku, który odkrywa, że jest synem jednego z greckich bogów. Od tego momentu jego życie zamienia się w pasmo niebezpiecznych, ale i pełnych humoru przygód. Książki Riordana w przystępny i lekki sposób wprowadzają czytelnika w świat mitologii greckiej, łącząc ją ze współczesnością. To doskonała propozycja na święta – wciągająca, dynamiczna i pełna ciepła, idealna zarówno dla młodszych, jak i starszych czytelników.

„Epos o Gilgameszu”
Jedno z najstarszych znanych dzieł literackich w historii ludzkości, spisane ponad cztery tysiące lat temu w starożytnej Mezopotamii. „Epos o Gilgameszu” opowiada o losach legendarnego władcy miasta Uruk (często mylnie zapisywanego jako Anug), który wyrusza w podróż w poszukiwaniu nieśmiertelności. To opowieść o przyjaźni, stracie, lęku przed śmiercią i próbie zrozumienia sensu ludzkiego życia. Choć powstała tysiące lat temu, wciąż porusza uniwersalne tematy, które szczególnie mocno wybrzmiewają w refleksyjnym, świątecznym czasie.

Niezależnie od tego, na którą z tych książek się zdecydujesz, każda z nich może stać się wyjątkowym towarzyszem zimowych wieczorów i chwilą wytchnienia w świątecznym zamieszaniu.


Marek Stelar i jego twórczość

Marek Stelar, a właściwie Maciej Biernawski – kim jest poza tym, że był październikowym gościem w naszej szkole?

Przede wszystkim jest wybitnym twórcą literatury kryminalnej i thrillerów psychologicznych. Współczesna powieść sensacyjna to jego żywioł, przestrzeń,            w której słowo staje się narzędziem napięcia, niepokoju i refleksji.

Akcja jego opowieści rozgrywa się głównie w Szczecinie i jego okolicach. Dzięki temu my, mieszkańcy tego miasta lub jego przedmieść, możemy poczuć, jak fikcja przenika rzeczywistość, a znajome ulice stają się sceną dla ludzkich dramatów, tajemnic i mrocznych sekretów. A nawet jeśli nie potrafimy od razu zobaczyć w wyobraźni opisanych miejsc – nie ma to znaczenia. Styl Stelara ma w sobie tę niezwykłą moc, że pozwala poczuć każdą emocję, jakby była częścią nas samych.

Autor zwykł tworzyć cykle powieściowe, choć w jego dorobku znajdziemy także samodzielne, jednotomowe perełki. Wszystkie jednak łączy wspólny wątek – głęboka refleksja nad naturą człowieka, moralnością i cienką granicą między dobrem a złem.

Wśród licznych osiągnięć pisarza znajdują się również nagrody literackie, do najważniejszych należą: Nagroda Wielkiego Kalibru przyznana w 2023 r. za powieść „Krzywda” oraz Nagroda Czytelników  na Międzynarodowym Festiwalu Kryminału w 2024 r.  za książkę „Milczenie”.

Twórczość Stelara bywa określana mianem „filmowej”. To trafne określenie – jego książki pulsują napięciem, mają wyraziste kadry,
a przy tym tchną głębią psychologiczną. Czytając je, łatwo zapomnieć, że to tylko słowa – bo obrazy, które tworzy, są żywe, pełne emocji i niepokojąco realne.

Przyznam szczerze – przez długi czas nie przepadałam za książkami. Czytanie nie było moją pasją. Pewnego dnia jednak, zupełnie przypadkiem, trafiłam          do biblioteki. Przeglądając półki, mój wzrok zatrzymał się na książce Stelara – Wybrana. To nie okładka, lecz tytuł przyciągnął moją uwagę. Sięgnęłam po nią       z ciekawością i… przepadłam. Jako miłośniczka psychologicznego wymiaru ludzkich historii byłam zachwycona. Potem przyszedł czas na Przegraną,
a następnie kolejne tomy i opowiadania.

Zrozumiałam wtedy, że książki naprawdę nie powinno się oceniać po okładce. Choć ta nie przyciągnęła mnie w pierwszej chwili, jej wnętrze okazało się prawdziwym skarbem – pełnym emocji, napięcia i prawdy o człowieku.

Twórczość Marka Stelara otworzyła mi głowę i serce na literaturę, stając się początkiem mojej własnej czytelniczej drogi. Dzięki niemu sięgnęłam po innych autorów – Remigiusza Mroza, Grahama Mastertona i wielu innych – lecz to właśnie Stelar był tym, który zaprosił mnie do świata książek.

Nie pozostaje więc nic innego, jak być wdzięczną – i polecać jego twórczość dalej, by inni mogli doświadczyć tego samego zachwytu, jaki stał się moim udziałem.

Natalia Ostrowska kl. 4a


Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.